czwartek, 7 listopada 2013
Rozdział 1 .
Kiedy wylądowałam , na lotnisku w Lublinie , zobaczyłam momentalnie jakiegoś starszego faceta z karteczką gdzie widniał napis " Oksana Mlynkowa " . Podeszłam do Niego i w polskim już języku , zaczęłam rozmowę .
- Dzień dobry . - powiedział mężczyzna .
- Dzień dobry . - odpowiedziałam i podałam mu dłoń .
- Pani na wymianę uczniowską ... - upewniał się .
- Tak . Oksana Mlynkowa . - powiedziałam .
- Nazywam się Roman Świerczyk . Jestem wykładowcą na wydziale politologii . Mam Panią bezpiecznie dowieźć na miejsce . - tłumaczył .
- Tak , wspomnieli mi o Panu . - powiedziałam .
- To świetnie , zapraszam do samochodu . - odpowiedział .
Podeszliśmy do czarnego Porsche , następnie Pan Roman zapakował moje walizki do bagażnika . Ku zdziwieniu mężczyzny , usiadłam z tyłu i nie miałam ochoty na rozmowę . Ubrałam słuchawki i położyłam się na dwóch siedzeniach . W czasie drogi , pisałam esemesy z Tanią ( moją przyjaciółką z Ukrainy ) , gadałam z mamą i spałam . Po czterech godzinach drogi , dojechaliśmy pod uczelnię .
- Proszę . - powiedział Pan Roman , wyciągając moje walizki z bagażnika .
- Dziękuję . - odpowiedziałam i podążyłam za Nim do budynku , obok uczelni .
- Tutaj jest akademik , gdzie będzie panienka mieszkała . - powiedział i otworzył przede mną drzwi do małego pokoju . - Do uczelni ma Pani 30 m , więc z dotarciem nie powinno być problemów . - mówił , a w tym czasie rozdzwonił się jego telefon . Pan Roman odszedł na bok , a ja wprowadziłam walizki do pokoju i usiadłam na łóżku .
- Pani Oksano , muszę pilnie pojawić się na uczelni . - niemal krzyczał . - Proszę zapukać do sąsiedniego pokoju , tam wytłumaczą Pani , gdzie jest łazienka i kuchnia . - powiedział i natychmiast zbiegł na dół po schodach .
Wzruszyłam ramionami i zaczęłam wypakowywać ciuchy , a następnie układać je do szafek . Po godzinie byłam już wyrobiona , ze wszystkim . Włączyłam laptopa , jednak nie chciałam narazie z nikim rozmawiać . Chciałam wziąć szybki prysznic , jednak nadal nie wiedziałam gdzie znajduje się łazienka .
- Przepraszam . - zaczepiłam kobietę , idącą korytarzem z miotłą w ręce .
- Tak . ?
- Czy mogłaby Pani pomóc mi odnaleźć łazienkę ? Jestem tutaj nowa i nie bardzo się orientuję . - oznajmiłam .
Kobieta bez słowa zaprowadziła mnie do łazienki i czym prędzej się oddaliła . Weszłam pod prysznic z najpotrzebniejszymi rzeczami i ręcznikiem . Po trzydziestu minutach wyszłam i udałam się w ręczniku do pokoju . Wysuszyłam włosy i przebrałam się w miętowe rurki i białą koszulę . Nie miałam ochoty zwiedzać miasta , ale postanowiłam wyjść przed akademik i się przewietrzyć . Wzięłam do ręki komórkę , klucze od pokoju i paczkę papierosów . Usiadłam na murku , przed akademikiem i odpaliłam papierosa . Zaciągnęłam się dymem i przeczesałam dłonią włosy . Czułam się trochę samotna , ale podświadomość mówiła mi , że ten kraj mnie zmieni ... Popatrzyłam na zegarek , który wskazywał 19:35 . Wolnym krokiem udałam się do pokoju i usiadłam przed laptopem . Porozmawiałam z mamą i Tanią , a potem przebrałam się w pidżamę . W korytarzu słychać było śmiechy i krzyki . Ktoś się wprowadzał , bo słyszałam stukot kółek od walizek . Dobiegały mnie śmiechy kilku mężczyzn . Zamknęłam laptopa z zamiarem położenia się spać , jednak nagle usłyszałam pukanie do drzwi . Wstałam z łóżka , otworzyłam pokój i stanęłam przed drzwiami .
- Cze..ść . - zaczęła jąkać się blondynka . - Chyba pomyliłam pokój . - powiedziała i potrząsnęła głową .
- Nie szkodzi . - odpowiedziałam bez emocji i chciałam zamknąć drzwi , ale blondynka przytrzymała je rękoma .
- Słuchaj , nie wiesz gdzie wprowadziło się trzech chłopaków ... bo szukam ich pokoju . - zapytała .
- Słyszałam jakieś śmiechy mężczyzn i chyba to jest pokój , zaraz obok mnie ... numer 12 . - odpowiedziałam .
- Tak ? Dzięki wielkie . - powiedziała i miło się do mnie uśmiechnęła . - Dominika jestem . - wyciągnęła przyjaźnie dłoń w moją stronę .
- Oksana . - uścisnęłam jej dłoń .
- To ty jesteś tą Ukrainką , która przyjechała na wymianę . ?
- Tak , to ja . - zaśmiałam się .
- Jak Ci się podoba w Polsce . ? - zapytała .
- Wiesz ... jestem tutaj od paru godzin , jeszcze nie mogę tego stwierdzić . - odpowiedziałam .
- No tak ... chociaż umieścili Cię w takim miejscu , że raczej dobrego wrażenia nie zrobimy . - zaśmiała się . - Takie są właśnie nasze akademiki . - dodała .
- Nie jest tak źle ... myślałam , że będzie gorzej . - odpowiedziałam i przeczesałam włosy dłonią .
- No nic , będę się zbierać ... Numer 12 mówisz ?
Pokiwałam głową i z uśmiechem zamknęłam drzwi . Położyłam się i usnęłam .
Następnego dnia .
21 maja 2013 .
Obudziłam się o godzinie 8 . Ubrałam się w kremową sukienkę , a na to zarzuciłam ciepły sweter . Włosy związałam w wysoki kok i ruszyłam na uczelnię . Pan Roman i kilka nauczycieli pokazywali mi całą uczelnię , dali plan zajęć i wstępnie wprowadzili . Przed południem wróciłam do akademika . Kiedy weszłam po chodach i znalazłam się pod pokojem , postanowiłam zajrzeć do skrzynki na listy .
Wyciągnęłam listy i weszłam do pokoju . Nie zdążyłam nawet dobrze wejść , kiedy do moich drzwi zaczął ktoś pukać .
Otworzyłam drzwi i popatrzyłam na osobę stojącą po drugiej stronie .
- Wow ... - reakcja mojego sąsiada była co najmniej dziwna .
- Coś nie tak . ? - zapytałam z powagą .
- Nie .. no właśnie wszystko w jak najlepszym porządku . Tyle , że jakbym wiedział , że mamy tak piękną sąsiadkę , to bym się jakoś ... przygotował . - powiedział chłopak z głupim uśmiechem na twarzy i ogromną pewnością siebie , którą wyczuć można było chyba aż do Ukrainy .
- Nie ma i nie będzie takiej potrzeby . - odpowiedziałam trochę oschle .
- Rani Pani , moje serce . - wygłupiał się .
- Nie mam czasu , na jakieś głupie pogawędki ... chcę Pan czegoś konkretnego . ? - zapytałam .
- Brzmi jak propozycja ...
- Ta rozmowa , zaczyna mnie nudzić .. - odpowiedziałam .
- No tak . Piękna a do tego stanowcza ... nie no tak na serio , to chciałbym Panią zaprosić dzisiaj do Nas na imprezę . - powiedział .
- Raczej nie skorzystam ... - odpowiedziałam .
- Bardzo mi przykro ... Może jednak ? - udawał przejętego .
- Może jednak się Pan odwali . ? - powiedziałam , teraz już mocno wkurzona .
- Ohoho ... a może przejdziemy na Ty . ? - zaproponował , a ja już wtedy nie wytrzymałam i z hukiem zatrzasnęłam mu drzwi przez nosem .
" Zarozumiały palant . " - pomyślałam .
Cały dzień minął mi na oglądaniu telewizji i pisaniu na facebooku z Tanią . Wieczorem , około godziny 19 ktoś zapukał do moich drzwi .
- Proszę . - krzyknęłam , nie wstając z łóżka .
- Cześć . - powiedziała blondynka , z którą się wczoraj spotkałam .
- Hej . - powiedziałam .
- Słuchaj mam dla Ciebie propozycję ... - zaczęła .
- Zamieniam się w słuch . - odpowiedziałam .
- Zapraszam Cię na imprezę . - powiedziała Dominika .
- Gdzie . ?
- Do klubu . Mój chłopak mnie zaprosił i nie chcę być jedyną dziewczyną . W sumie to już się przyzwyczaiłam bo znamy się kilka dobrych lat , ale mogłybyśmy się lepiej poznać . - powiedziała z uśmiechem .
- Zaraz , zaraz ... z tymi chłopakami obok ? - zapytałam .
- No tak ... Damian , mój chłopak się tam wczoraj wprowadził . - wyjaśniła .
- Przykro mi , ale nie ...
- Dlaczego . ? - zapytała zawiedziona .
- Miałam dzisiaj małą pogawędkę z jednym z tych Panów i wolałabym go już nie widywać na oczy . - odpowiedziałam .
- Rozumiem ... może innym razem . ? - zapytała .
- Jasne . - oznajmiłam i odprowadziłam koleżankę do drzwi .
Położyłam się i zasnęłam .
^^^
Rozdział chyba najdłuższy z możliwych :)
Słuchajcie jeśli ktoś to czyta ( oprócz Ciebie Madziu :* ) to dajcie proszę jakiś znak :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

To znaczy, że ja mam nie komentować? ;)
OdpowiedzUsuńRozdział bardzo fajny, bo na początku niby nic się nie dzieje, a jednak już mała scysja była ;) poza tym, wydaje mi się, że piszesz coraz lepiej, Skarbie :) mogłabym Cię czytać godzinami :)
Siemka :-) przeczytałam twój pierwszy rozdział opowiadania i jest on interesujący, myślę że będę tutaj częściej wpadać bo lubię wspierać ludzi którzy posiadają jakiś talent, gdyż ja niestety umiem wyłącznie (trochę) rysować, eh ;-)
OdpowiedzUsuńTymczasem!
Dziękuję Bardzo ! :*
UsuńZapraszam Cię do wpadania tutaj i czytania moich rozdziałów :))
A nie myślałaś o tym , aby na blogu pokazywać swoje prace ? ;)
Nie ponieważ to raczej takie zwykłe bazgroły i nie chciałabym, by świat je ujrzal x-D a bloga traktuję raczej jako pamiętnik, może ktoś się tam zechce wypowiedzieć czy coś ale nie liczę za bardzo na odwiedziny bo za dużo tego jets na bloggerze!
UsuńRozumiem :)
UsuńWarto by było jednak kiedyś spróbować :)
Pozdrawiam :)
Czesc wlasnie przeczytalam pierwszy rozdzial twojego opowiadania i bardzo mi sie ono podoba:) lubie takie opowiadania i mam pytanie: czy przed kazdym rozdzialem bedziesz wstawiala zdjecie bohatera? Bo to fajny pomysl:)
OdpowiedzUsuńTak , przed każdym rozdziałem będę dodawać zdjęcie bohaterki , za każdym razem inne :) Zapraszam do czytania kolejnych rozdziałów :)))
UsuńKochanie wiesz, że Cię kocham za komentarze na moim blogu<3 Wiesz, że Cię kocham, że jeszcze mnie czytasz i ze mną wytrzymujesz<3 I teraz doszedł mi jeszcze jeden powód, żeby Cię kochać, bo piszesz cudownie. Blog świetny i czekam na więcej;D
OdpowiedzUsuńMożesz mnie informować o nowych :D
Pozdrawiam twoja najlepsza z najlepszych ZooZoolka :3
volleyball-lost-dreams.blogspot.com
Dziękuję Kochanie , a jak ja bym mogła z Tobą nie wytrzymywać ? Skoro uwielbiam Ciebie , twoją wyobraźnię , charakterek <3 No i przede wszystkim opowiadanie !! :)))
UsuńDziękuję i czekam do soboty :*
<3<3 Też Cię uwielbiam i czekam na następny <3<3<3<3
UsuńJA to przeczytałam i zostaje jestem ciekawa dalszych losów Oksany
OdpowiedzUsuńrozdział super i zapraszam do nie http://estella-gwiazda.blogspot.com/2013/11/osiemnascie-jak-sie-tak-na-ciebie.html
buziaki :***
Będę czytał przy czasie,czyli będę tu często wpadał :-) Pozdrawiam.I jeszcze raz zapraszam :-)
OdpowiedzUsuńOksana cóż dalej poznamy jej losy.. I innych ;-))
OdpowiedzUsuń